Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

11 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
Prawdziwa historia, wydzielony
gregorry
post 15.03.2009, 22:18
Post #1


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



Witam wszystkich,

Pierwszy raz piszę gdziekolwiek nigdy nie sądzilem że mogę mieć takie problemy, ale widzę nie jestem sam.
Jestem ojcem 3,5 letniej córeczki, żona zabrala córkę i się wyprowadzila, byly nieporozumienia u nas na tle finansowym, ja utrzymywalem rodzinę, mam na to dowody, mimo to żona miala pretensje, że malo pieniędzy miala na swoje potrzeby, potem dochodzilo do rękoczynów, ciąglego obrażania i krzyków do mnie nawet na kladce schodowej czy chodniku.(Jest nauczycielką...) Kilkakrotnie uderzyla mnie, tylko za to, że się cokolwiek odzywalem i nie przyznawalem się do klamstw w moją stonę. Nie wahala się nawet w obecności córeczki to robić, następnie dzwonila do swoich rodziców i przy swojej matce również to robila. nie chciala zrozumieć moich wyjaśnień i dowodów. To było w grudniu. Na drugi dzień bylem u Dzielnicowego zlożylem oświadczenie, nie wezwal żony, bo odpuścilem- szkoda.. Jak się dowiedziala to dopiero mialem awanturę jakim prawem bylem na policji. Bylem też w Centrum Kryzysowym, ale tylko Psycholog posluchala i tyle, nawet zaświadczenie chcialem, na którym napisala, że udzielano mi porad psychologicznych (wyszlo na to, że to ze mną nie halo). Kilkanaście razy w listopadzie i grudniu tak krzyczala i się zachowywala. Na Święta i Nowy Rok zabrala Córkę. W styczniu wyprowadzila się. Po wyprowadzce na koniec miesiąca w styczniu wyslalem 400 zl. i tak w lutym też. Sprawa o alimenty się już odbyla mam doplacić jeszcze 1200 zl. mimo, że mówiem w sądzie, że żona mieszkala razem do polowy stycznia i razem prowadziliśmy dom, ale Sąd po stronie stanąl, że to powódka zlożyla pozew o alimenty w listopadzie i mam doplacić, (jak Sądy orzekają się okazuje) O kontakty nie pisalem bo na sprawie o alimenty przekazalem pismo o przekazanie dalszej sprawy o alimenty do sprawy o separację, którą to zożyla w sądzie okręgowym. Na separację muszę odpisać w tygodniu i jednocześnie o kontakty z dzieckiem, bo teraz mogę jedynie iść raz lub dwa razy w tygodniu na dwie godziny w jej obecności w mieszkaniu, w którym przyjeżdżają równiesz teściowie. Nie zgadza się abym wyszedl na spacer a o zabraniu to nie ma mowy. Dwa razy podczas zabawy z Córeczką zrobila taką awanturę z matką, że Mala plakala i bala się, trzęsla się a ja musialem wyjść. Teraz po sprawie o alimenty to po dwóch tygodniach się zgodzila na kontakt abym przyszedl. Idę jutro. Chcialem się dogadać, spokojnej rozmowy gdzieś na mieście ponieważ jak idę to Córeczka nie chce mnie wypuścić z pokoju abym ciągle bawil się i byl w Jej obecności. Żona nie godzi się na dialog, teraz obgaduję moją rodzinę i mnie po znajomych. Wcześniej też obieżdzila calą rodzinę i obczerniala a rodzicom ubliżala. Teraz moi rodzice już mają dość, dosyć, że wstyd co mówią teściowie, synowa a najgorsze, że od listopada nie widzieli wnóczki. Ostatnio powiedziala mi, że mam jej dać za polowę mieszkania i alimenty 700 zl. (Mieszkanie kupilem przed ślubem i jest moją wlasnością i boją się,(teściowie) że na takie warunki za kontakty z Córeczką to mi się nie uśmiecha być zastraszanym, po co się mszczą na Dziecku). Już zlożyla pozew o rozdzielność majątkową, na te trzy pozwy i adwokatów i wynajm mieszkania, oplaty to znalazly się jakoś pieniądze. Chcialem jeździć po Malą odwozić do przedszkola jak również odbierać móglbym a wieczorem odwieźć do żony. Mieszka w tym samym mieście. Mogę się zajmować Córeczką aby mogla u mnie nocować, od malego opiekowalem się codziennie nawet często więcej czasu poświęcalem opiece Córki- jesteśmy bardzo związani, tata kąpal, czytal książki na dobranoc, usypial, chodzilem do piaskownicy z wodą w wiaderku aby babki byly mokre. Jest tego wiele do opisywania...ale to papier przyjmie wszystko a do Sądu to dowody są potrzebne. Kogo teraz szukać po placach zabaw. Do kogo mogę się zwrócić o radę jak przekonać żonę, że to Dziecku krzywdę robi, że Mala nie widzi taty a wiem, że dopytuje się i za mną tęskni. Jakie dowody zbierać na sprawę aby przekonać Sąd, że dobrym i opiekuńczym ojcem jestem. A żonę trochę postawić do parteru, żeby się obudzila, w szkole pisala referaty o przemocy uczniów a w swoim życiu nie może poukladać spraw. Wiem, że bywala u psychologa ze sobą, ale to pewnie na mnie gadala. Teściowa jak bylem u Córeczki kiedyś to krzyczala, że Pani psycholog powiedziala, że ojcowie to do sprawy walczą o dzieci a potem się wypalają. Żona powiedziala mi, że nigdy nie będę mógl zabrać Córki do swojego mieszkania. To moja jest wina wszystkiego. A ja tylko tlumaczylem się gdzie pieniądze i sobie notowalem wydatki aby mieć czyste sumienie, no i wyszlo mi.. nie myślalem że do tego stopnia się zaogni sprawa, ale czy mialem się czolgać i być poniewieranym przez żonę tylko dlatego, że facet to zero i kolejne pokolenie takie ma być. Chcę co drugi dzień córkę widzieć i nie w obecności matki tylko zabierać Ją do swojego mieszkania, bawić się, uczyć Ją i uczestniczyć w Jej życiu. Oby kiedyś mi nie powiedziala "dlaczego tatuś o mnie nie walczyleś" Co drugi tydzień od piątku do niedzieli chcę mieć pod swoją opieką. Mam kilka nagrań z grudnia jak krzyczala i policzkowala mnie w obecności Malej oraz rozmowy telefoniczne w lutym jak chcialem przyjść do Córeczki a żona nie- bo nie. Ale nie wiem czy to do czegoś się przyda. Ona calą rodzinę szykuje do sądu jaki to ja oszust jestem i musiala się wyprowadzać i nie chcę dawać pieniędzy. Świadek matka, że to niby ja nękalem awantury robilem. Mogę się podzielić potem jak sprawy będą się toczyć jaka będzie decyzja Sądu i czy będzie wnikliwie analizowal moje dowody. Z góry dziękuję za rady i pomoc. W środę idę do adwokata i coś będziemy myśleć bo tydzień zostal tylko na odpowiedź.
Pozdrawiam

Sorki, ale się rozpisalem, ale mi za to ulżylo, za takie użalanie to psycholog poprosil 60 zl. i nic nie poradziŁ, pewnie nikomu nie będzie się chciaŁo tego czytać...


W przyszłości zakładaj swój temat zamiast wchodzić w cudzy. Staraj się też nie dzielić swojej wypowiedzi na kolejne posty.
tatko


Ten post został edytowany przez Mateusz: 30.09.2012, 00:32
Go to the top of the page
 
+
yamato
post 15.03.2009, 23:15
Post #2


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 570
Pomógł: 8
Dołączył: 2.12.07
Skąd: gdzieś daleko
Użytkownik nr: 1.106



spokojnie Grzesiek znajdą się i tacy ktorzy przeczytają ja np; przeczytałem od deski do deski uwież a co do rad napewno nie odejdziesz z kwitkiem myślę że znajdzie się ktoś kto odpisze ci nie mam dzisiaj glowy aby ci poradzić a na chipcika nie chcę ci co kolwiek pisać odrobinę cierpilwości .
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 15.03.2009, 23:24
Post #3


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



Dzięki za dobre slowo, od wczoraj odsluchuje i przelewam na papier każde slowo , krzyk tej kobiety ale jak tu opisac placz Malej żeby mnie nie posądzili o fobię coś w tym rodzaju, fotki też mam , chociaż zabrala wszystkie albumy, zabawki , komputer co wszyskie byly fotki ale na plytkach znalazlem i kasety co nagrywalem jak byliśmy w przedszkolu na pasowaniu czy Mikolaju. Zobacze co sie przyda.
Go to the top of the page
 
+
albert46
post 16.03.2009, 01:50
Post #4


Otrzaskany
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 207
Pomógł: 11
Dołączył: 18.01.09
Skąd: wszawa
Użytkownik nr: 11.538



Witaj Grzegorzu
następnym razem postaraj sie założyć dla siebie nowy temat, bo tu podłączyłeś się pod kogoś innego temat.

Nie miej sobie za złe, że wszystko wyrzuciłeś z siebie - to na początek było najlepsze co mogłeś zrobić. Nie jesteś już sam ze swoim problemem.

Już odpowiedziałaś sobie na kilka pytań. Przede wszystkim dbaj o kontakty z dzieckiem, złóż wniosek z zabezpieczeniem - masz dowody: nagrania, fotki. Najważniejsza jest Twoja silna więż z córką - nie dopuść do izolacji z nią. Domagaj się jak najczęstszych kontaktów, w Twoim miejscu zamieszkania, bez obecności matki z uwagi na szkodliwy wpływ na dziecko - choćby wywoływanie awantur i prowokowanie do rękoczynów przez matkę. Chyba, że masz w sobie siłę, aby wychowywać córkę samodzielnie - wtedy walcz o to już na początku. Odwołuj się od decyzji o zaległych alimentach udowadniając, że prowadziliście wspólne gospodarstwo domowe. Oczywiście, powinienieś w ciągu dwóch tygodni odpowiedzieć na wniosek żony o separację, przedstwiając swoje stanowisko. Czy się zgadasz na nią, czy przyjmujesz warunki podane przez drugą stronę, a jeśli nie to jakie masz własne zdanie. Nic nie piszesz czy żona złożyła wniosek o separację z Twojej winy?

Nie odpuszczaj dzielnicowego, miej z nim dobry kontakt i zgłaszaj mu na bieżąco swoją sytuację. Uzbrój się przede wszystkim w cierpliwość. Nie daj się prowokować! Wiem, że to trudne, ale z tego co piszesz, matka dziecka usilnie w Twojej obecności wywołuje awantury, aby nieświadomemu dziecku kodować: pojawia się tata- jest awantura. Widać, że żona jest pod przemożnym wpływem swojej matki. Wg mnie agresja ma coś wspólnego z dzieciństwem żony, jak również z jej stresującą pracą nauczycielki. Jeśli jest sytuacja napięta - odpuść i poprostu wyjdż i ochłoń.
Mieszkanie jest nabyte przed małżeństwem, więc nie jest majątkiem wspólnym. To, że żona zapragnęła mieszkać gdzie indziej, nie może wpływać na Twoje kontakty z dzieckiem. Jesteś pełonoprawnym ojcem- dlaczego nie możesz odbierać córki z przedszkola? Badź tam częstym gościem. Niby dlaczego nie możesz z dzieckiem iść na spacer? - uświadamiaj jej to - jesteś ojcem i Wasze nieporozumienia nie mogą przynosić krzywdy córce.

No i na wszystko rachunki, rachunki, rachunki...

Popatrz w koło - może sasiedzi byli świadkami awantur wywoływanych przez żonę, porozmawiaj czy nie zgodziliby się świadczyć o tym w sądzie. Na ogół ludzie uciekają przed tym ale są wyjątki. Masz, jak wnioskuję dyktafon, więc staraj się nim nagrywać.

Jeśli masz wolę ratowania tego związku zaproponuj żonie w sądzie nie mediacje, ale terapię małżeńską. Jej agresja jest czymś bardzo niebezpiecznym dla dziecka i Ciebie i szybko doprowadzi do psychomanipulacji.

Jeśli Warszawa, Kraków czy Katowice są w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania skorzystaj z grup wsparcia.

Tyle na gorąco ode mnie - miej wiarę w swoje siły i wspieraj się... miłością do córki. Masz za sobą wszystkich nas, tak wielu w podobnej sytuacji...

Pozdrawiam
albi

Go to the top of the page
 
+
Następujący 1 użytkownicy podziękowali dla albert46 za ten przydatny post:
Grzegorz123
gregorry
post 16.03.2009, 09:07
Post #5


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



Witam,
przepraszam, że wszedlem w czyjś temat, nigdy nie pisalem na forum itd. Już nie będę, tylko dokończę, o separację zlożyla bez tytulu, nic nie jest- czy z winą czy bez winy . 1 punkt- o separacje, drugi punkt powierzenie wladzy z możliwością utrzymywania kontaktów pozwanego z córką w obecności matki -trzeci alimenty czwarty- zwolnienie z kosztów, a uzasadnienia to użalanie się, że nie dawalem na życie, ze oszukuję, ze klamię, zbieram paragony, ukrywanie dokumentów, że to Ja "po otrzymaniu pozwu o separację moje relacje i zachowanie w ciągu kilku ostatnich miesięcy staly się bardzo negatywne i wywoluą strach u powódki" , ze opowiadam dziecku, że policja mamę zabierze, że nagrywam rozmowy. Z Dzielnicowy od tamtego czasu się nie widzialem , trochę bylo dziwne jak do Niego zadzwonilem po awanturze podczas kiedy bylem u Malej a teściowa krzyczala o tym że chodzę na policję i prawie każde slowo znala na pamięć co oświadczylem na Policji, jak się zapytalem czy pan wzywal żonę czy byla zeznawać , czy prosila o wgląd do moich zeznań powiedzial, że nic takiego nie bylo ani żony ani nikomu nie pokazywal sprawy.
Alimenty byly tak, że Pani Sędzina powiedziala że i tak zasądzi a kosztami będę obciążony, tylko chcialy po 700 od listop. ponad 3,5 tys. a w sumie i tak wyszlo razem 2 tys. do polowy marca czyli po ok 400zl. Będą się trzymać tego że niby opowiadalem Malej o policji to kontakty pod opieką, nie boję się tego , dwa nagrania mam konkretne plu na jednym, że mnie zabiję, to też oświadczylem na policji i jak po świętach przyszli pogadać czy nadal boję się o swoje zdrowie i życie, żony nie bylo- szkoda, to napisalem ośiadczenie, że nie wzbudza we mnie obaw -coś w tym rodzaju. W innym rodzaju powiedzieli, że sprawa nadaje się do Prokuratury, zeznania itd.

Dzisiaj mam urlop, trochę jeszcze się zastanowię co robić
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 16.03.2009, 09:08
Post #6


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



sorki, po otrzymaniu pozwu o alimenty...
Go to the top of the page
 
+
stona
post 16.03.2009, 11:12
Post #7


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.536
Pomógł: 25
Dołączył: 26.05.08
Skąd: teraz Dublin moze kiedys Lublin
Użytkownik nr: 2.139



Grzesiek nie wierz temu psełdo psychologowi co była twoja żona, prawdziwi ojcowie "szarpią" się i po rozwodzie i po wielu sprawach.
Go to the top of the page
 
+
albert46
post 17.03.2009, 02:11
Post #8


Otrzaskany
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 207
Pomógł: 11
Dołączył: 18.01.09
Skąd: wszawa
Użytkownik nr: 11.538



Grzegorzu tak - ma racje Stona i weź to pod uwagę: sprawa sądowa nie zamknie Twoich problemów jeśli żona będzie dalej się nakręcać.

Jeśli napisałeś oświadczenie, że zachowania i postawa żona nie wzbudza obaw o Twoje zdrowie, to policji chodziło o szybkie zamknięcie sprawy groźb karalnych. Nie lekceważ kolejnych ataków i postaraj się je dokumentować nagraniami.

Czy dobrze zrozumiałem - alimenty wstecz zasądzono Ci w sądzie rejonowym, a nie w okregówce? Jeśli masz rachunki i kwity nie daj się i podważaj decyzję o wstecznych świadczeniach, jeśli prowadziliście wspólne gospodarstwo domowe.

I zastanawia mnie dlaczego Twoja żona złożyła pozew o separację, a nie rozwód. Różnice między pierwszym a drugim są tylko dwie:
- przy separacji małżonkowie nie mogą wstąpić w związek małżeński z inną osobą
- separacja jest procesem odwracalnym, rozwód nie

albi



Go to the top of the page
 
+
tatanaemi
post 2.04.2009, 14:37
Post #9


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Pomógł: 2
Dołączył: 2.04.09
Użytkownik nr: 11.917



Witam!
Mam to samo.
Jezeli chodzi o kontakty z córka to powinieneś zebrać dowody ze kontakty sa utrudniane.
- wysyłaj listy polecone z prosbą o widzenie z dzieckiem ( jak ich nie odbierze to tez dowód)
- nigdy nie chodź sam - masz miec swiadków bo zrobia z Ciebie nie wiadomo kogo
- masz być spokojny i dac sie wciagnać w awanture
- zgłoś problemy u dzielnicowego i dopilnuj aby zrobił notatke służbową ( mozesz go powołać na świadka )
- potem wnieś sprawę o ustalenie kontaktów i zawnioskuj zabezpieczenie kontaktów na czas trwania sprawy
Jak sąd ustali to bedziesz miał możliwość wyegzekwowania kontaków pod kara grzywny

Najgorsze jest to ze to potrwa pewnie z rok czasu:(

zycze wytrwania

pozdrawiam (IMG:style_emoticons/default/smiley.gif)

ps
napisz jak sobie dajesz rade z tym wszystkim
co 2 głowy to nie jedna

Ten post został edytowany przez tatanaemi: 2.04.2009, 14:42
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 2.04.2009, 21:32
Post #10


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



Witam,
dzięki za rady, te listy polecone- na to bym nie wpadl,

coś nic nie mogę wyslać.....
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 2.04.2009, 21:35
Post #11


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



wcześniej poszla wysylka na forum jest już ok

cd kontaktów i mojej historii

- chodzi o to, że po tej przerwie co nie chciala mi abym spotkal się z Córeczką, co pewnie karala mnie po sprawie o alimenty 11.03. co na nich się nie zgodzilem po 700 zl. m-c od listopada do lutego co 12.02. zlożyla o separację, jedynie padlo na 1200 zl. mimo, że do stycznia mieszkalismy razem a ja placilem... ochlonęla na tyle, że pozwala mi przychodzić do Malej dwa razy w tygodniu lub raz też kiedyś bylo, chcę częściej- no i abym wyszedl na spacer bo już o tym że chcę Ją zabrać do siebie to nie wspominam jej, bo na pewno ataku dostanie jak 13.03. piątek pamiętny, pisalem wcześniej jaz z matką wsiadly na mnie, Córka plakala, krzyczala a one na nic nie patrzyly, że Córeczka się trzęsie, ja Ją tulilem i uspakajalem- szok wtedy byl!!! - tylko mówi "nie, nie, nie", . Dalem spokój z policją w te dni co niby bym chcial przyjść, bo w te dni co się umówię na kontakt z Córeczką to jest w mieszkaniu, wchodzę i bawię się, czytam Malej książki, rysuję i szalejemy. W ten poniedzialek odpisalem na separację, mijalo 14 dni, więc pewnie do dzisiaj nie dostala odpowiedzi, bo moglem dzisiaj iść do Malej, ale już teściowa byla, myślalem, że powtórka będzie, ale nie. Więc jak dostanie moją odp. to do 16.03 nie zobaczę Malej, bo 16 jest sprawa o separację, alimenty te od 12.02. i kontakty z Dzieckiem. Odpisalem dość konkretnie o kontakty, odparlem zażuty dot. utrzymywania rodziny wlącznie z rach. itp. Nie da się ukryć pomoc adwokata byla i na sprawę też idzie ze mną. A teraz w poniedzialek ide na sprawę o rozdzielność majątkową, kolejny pozew, skladając o alimenty napisala o rozdzielność aby ustanowili wstecz od listopada, po co to jej, skoro na separacji automatem jest orzekana rozdzielność, widocznie jakoś znalazla się kaska a adwokatka ciągnie z jej ile się da.

cdn
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 2.04.2009, 21:41
Post #12


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



To może w tym temacie o poradę proszę (IMG:style_emoticons/default/sad.gif)

ponieważ odpisalem na rozdzielność: że nie ma podstaw aby do tylu byla od listopada orzekana rozdzielnośc, zalączylem ffuulll wykazów za co placilem, jakie koszty ponosilem dot rodziny itp.

Ale może coś podstępnego knują??!! poradźcie mi proszę.

Od polowy stycznia jak się wyprowadzila to ona wynajmuję mieszkanie, ok 800 zl. + media, + 500 życie, tak pisze itp. Ja jej na koniec stycznia wyslalem 400 i na koniec lutego 400 a konto alimentów, na koniec marca 600 co jest polową tych 1200 co w sprawie o alimenty bylo od listop. do lutego . Swojego a konto alim. 400 zl już nie wyslalem bo już nie mam i już minus się zbiera a do 1-daleko.

dzięki z góry również za rady jak się zachować na sprawie o co mogą mnie pytać, co odpowiadać czego się trzymać (idę sam, na to nie stać mnie i szkoda mi na adwokata) nie bralem od listopada kredytów nie sprzedalem czegoś z majątku wspólnego nic nie dostalem itp. czy mogą coś ruszaś z przed zlożenia wniosku 24.11 o rozdzielność, np. zapytania do banków o potencjalne pożyczki, kiedy i jakie wplaty byly na lokatach i z jakich pieniędzy to mialem i wplacalem itp.

dzięki za cierpliwość to czytając
obym taki wylewny byl na sprawach
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 2.04.2009, 21:53
Post #13


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



tatanaemi,

ja to muszę zakończyć jak najszybciej, ja muszę Córeczkę mieć z dwa razy w tygodniu u siebia z nocką, co drugi weekend od piątku do niedzieli lub do poniedz., mogę odwozić do i z przedszkola, mogę ponosić dodatkowe koszty wtedy i placić 400 zl. alimentów, na więcej to nie mam zamiaru splacaj jej dlugów. A Ty mi tatanaemi piszesz " Najgorsze jest to ze to potrwa pewnie z rok czasu:( "

pewnie masz to samo,, Córeczka jak już mam wychodzić a mam już powiedziane "tata wychodzi" to Mala ma oczka pelne Łez i mówi " tatuś nie może jeszcze ze mną zostać" i sŁyszy "nie, nie"
a do mnie.. "tatusiu jeszce pięć minut, prosię, prosię"

kur... a niebo i ziemę poruszę wtedy.............!!!!!!!!!!

ja nie zaczynaŁem......
Go to the top of the page
 
+
Gość_robertb_*
post 2.04.2009, 22:04
Post #14





Gość

Pomógł:





Przeczytalem od deski do deski.Nic nie wiem.Pewnie glupi jestem.PLS o wyjasnienie
Go to the top of the page
 
+
Gość_robertb_*
post 2.04.2009, 22:05
Post #15





Gość

Pomógł:





Masz jakies postanowienie sadu?
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 2.04.2009, 22:36
Post #16


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



-cokolwiek z sądu to mam jedynie "ugodę co zawarem z powódką na 1200 zl o alimenty od listopada o zlożenia pozwu o alimenty do dnia zlożenia przez powódkę pozwu o separację w sądzie okręgowym. Na tej sprawie o alimenty zlożylem wniosek o przekazanie tej sprawy do sądu okręgowego i dolączenie do sprawy o separację- (bo takie prawo jest) myśląc, że sprawa się zakończy jednym klepnięciem, że zawieszają itp. Ale Sędzia powiedziala, że przekazuje tą sprawę do separacji i ją umarza. Ale adwokatka wystąpila aby mi zasądzono alimenty od listopada do tego dnia zlożenia o separację- za tą lukę, za te miesiące, czyli listop. grudz, stycz. i polowa lutego. Chcialy po 700 zl czyli ponad 2500 na tyle nie zgodzilem się a jedynie zgodzilem się na 1200 w dwóch ratach. Wiem, wiem, ciala dalem bo na nic nie powinienem się zgodzić skoro mieszkaliśmy razem a tym bardziej ponosilem koszty. Trudno to już się stalo. trema, sam bylem, sędzia trochę postraszyla mnie, że i tak zasądzi plus moje koszta będą itp. moglem się nie zgodziś bym się odwolal a teraz już nie, bo to byla ugoda. Fakt też jest taki, że to powódka również się zgodzila na to 1200 zl. za te 3,5 miesiąca co wychodzi na ok 350 zl., to też mój argument, że zgodzila się na 350 zl. to po co chce dalej po 700 zl. - tak sobie tlumaczę..

innych postanowień nie mam, bo o kontakty nie występowalem przy alimentach, bo z jednej strony już wiedzialem o separacji a jednocześnie sam prosilem o przekazanie sprawy do separacji. Teraz odpisując na separację napisalem o kontakty z dzieckiem. I zobaczę co będzie.
Sorki za moje nie jasne wypowiedzi.
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 2.04.2009, 22:39
Post #17


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



-nawet nie wychodzi po te 350 zl
Go to the top of the page
 
+
tatanaemi
post 3.04.2009, 06:30
Post #18


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Pomógł: 2
Dołączył: 2.04.09
Użytkownik nr: 11.917



moje córki podobnie reagują .... płakac sie chce

Ja sprawe o kontakty wniosłem w połowie sierpnia 2008
a 21 kwietnia 2009 mam nastepna i to nie mam pewnosci ze będzie koniec.
Ale mam zabezpiecznie na czas trwania sprawy i raczej widuje dzieci, tylko warunki widzeń sa nie takie
jak potrzeba - nie moge zabrac np dzieci na spacer bo włascicielka sie nie zgadza (IMG:style_emoticons/default/sad.gif)
Jezeli twoja zona przyprowadzi rodzine na swiadków i będa twiedzili ze sie dzieckiem nie intereowałes,
ze dziecko nie chce sie z Toba spotykac to pewnie sąd wyśle dziecko na badania do RODK.
Tak było w moim przypadku.
Dostałem bardzo dobra opinie i...
.....i adwokat włascielki moich dzieci podważa ją i wszystko sie ciągnie.
A robi się ciepło a ja zostane z córkami w pokoju 10m2 podczas widzeń (IMG:style_emoticons/default/sad.gif)

jeszcze jedno
twoja córka jest w wieku mojej młodszej córki
w zeszłym roku nie widziałem dzieci 2 miesiace ( były ukrywane przedemną)
zobaczyłem dopiero 1 wrzesnia w przedszkolu bałem sie ze po takiej przerwie kontakt będzie nie najlepszy
a było tak ze przebiegła z okrzykiem tata przez całą sale i rzuciła mi sie na szyje.
Sądzę ze jezeli by sie to miało długo ciagnac to nie jest tak prosto zniszczyć relacje dziecko ojciec
O to sie nie martw - potrzeba poprostu mase cierpliwości i nerwów na wodzy
takie zycie (IMG:style_emoticons/default/sad.gif)
Go to the top of the page
 
+
Następujący 1 użytkownicy podziękowali dla tatanaemi za ten przydatny post:
Grzegorz123
gregorry
post 3.04.2009, 19:51
Post #19


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



Witam,
no to mnie pocieszyleś...
dzisiaj znów pisaem sms , że wejdę do Córeczki i otrzymalem sms "nie pasuje mi" potem jeszcze jednego sms-a wyslalem, że wejdę o 16,00 chociaż na 2 godziny a ona sms że - "nie"
te moje kontakty wyglądają jedynie, że idę o 16-stej a ok 18 lub 19 stej i mam info z kuchni "tata już musi iść" a Mala konsternacja, wzrok ucieka, prosi jeszcze abym nie szedl, że jeszcze troszkę, parę minut, wymyśla szybko zabawy cokolwiek robi abym się czymś zająl to Ona mi wtedy wymyśla zajęcie abym jeszcze trochę zostal, serduszko pewnie Jej pęka, często nie idzie do kibelka przez czaly czas, aby nie opuszczać mnie -no szok..
zobaczę co się stanie tego 16,03 na sprawie.
Go to the top of the page
 
+
gregorry
post 6.04.2009, 20:12
Post #20


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Pomógł: 1
Dołączył: 28.02.09
Użytkownik nr: 11.747



-Witam,

tak jak już wcześniej pisalem, dzisiaj byla sprawa o rozdzielność majątkową, wniesioną razem z alimentami w listopadzie. Alimenty byly już wcześniej- też o tym pisalem.
W ubieglym tygodniu odpisalem na pozew o rozdzielność zalączylem wydatki, potwierdzenia przelewów za oplaty dot. mieszkania, zalaczylem wykazy platności kartą platniczą za dane miesiące z rozbiciem na poszczególne dni i do tego paragony ile się dalo. Zrobilem ksero dla drugiej strony, no i odpisanie na pozew, że się nie zgadzam itp. konkrety. Idę dzisiaj na 9,00-tą - a tu nikogo nie ma, Sędzia wręcza mi pismo od jej adwokatki, że powódka wycofuje sprawę o rozdzielność majątkową, bo jest sprawa o separację. Nie wiem po co ona chciala tej rozdzielności do ostatniej chwili jak sama zlożyla o separację w styczniu (sprawa jest na 16,04,2009). Zadzwonilem po poludniu do żony, że chcę wejść do Córeczki, (w ubiegly piątek już nie pozwolila mi), to dopiero krzyczala, że jeszcze moglem zalączyć więcej paragonów i ...szkoda pisać co jeszcze. Tak jak czulem, że do sprawy 16-tego to Córeczka taty nie zobaczy i odwrotnie.

Mam pytanie a jakie kontakty Mieliście ustalone w trakcie postępowania tzn. zabezpieczenie kontaktów, też o to wnioslem na czas postępowania. Proszę o najlepsze opcje i najgorsze.

U mnie zapowiada się sprawa dość rozwojowa.
Go to the top of the page
 
+

11 Stron V   1 2 3 > » 
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 19.12.2018 - 17:30