Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
nasze zwycięstwo
novsza
post 3.09.2011, 20:41
Post #1


Weteran
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 1.062
Pomógł: 74
Dołączył: 20.02.10
Użytkownik nr: 13.213



Jestem pełnoetatową macochą (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) ....od czerwca Młoda jest z nami....już zameldowana,zapisana do szkoły,w której świetnie się odnalazła,wśród nowych koleżanek (ale jestem z niej dumna (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif) )....jest szczęśliwa i nie jest to tylko nasze zdanie ale głównie opinia ludzi,którzy znali ją ''w poprzednim życiu''....uśmiech nie schodzi z jej ust.
Jeszcze nie mamy nic na papierku (tylko zabezpieczenie na okres trwania rozprawy) ale szanowna mamuśka chce iść na ugodę (ma zbyt dużo do stracenia,gdyby zmieniła zdanie (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif) ),więc jesteśmy dobrej myśli.
Generalnie od czerwca mamusia nie miała potrzeby widzieć się z córką (że nie wspomnę o jakiejkolwiek kasie) ale póki co świętujemy.
Dziękuję Wam bardzo....byliście i jesteście dla nas inspiracją i motorem do działań.Wierzę,że i Wam się uda (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) . Nie znikam z forum.Nieskromnie powiem,że może nasze doświadczenie komuś się przyda....trzeba przekazać to,co się dostało (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif)
Go to the top of the page
 
+
ojciecpiotr
post 3.09.2011, 20:59
Post #2


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.223
Pomógł: 55
Dołączył: 27.11.08
Skąd: Białystok
Użytkownik nr: 11.358



Moje przeogromne gratulacje. Niestety mam wrażenie, że wielu matkom dzieci są potrzebne tylko do tego by dowalić byłym. Jak dziecko nie spełnia już tej roli to nie jest do niczego potrzebne. Taki instynkt macierzyński.
Go to the top of the page
 
+
olowas
post 3.09.2011, 23:06
Post #3


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 484
Pomógł: 48
Dołączył: 14.09.10
Użytkownik nr: 13.719



novsza,
No to dołączam do gratulacji. Matki nie ma co oceniać, też swoje przechodzi. Przede wszystkim odnajduje się w roli olewającej, a to wymaga odwagi. W tym patriarchalnym wzorcu, który obowiązuje, matka nie może się wypiąć, choćby miała wszystko w pompie. Budzi to w niej okropny dyskomfort.
Grunt, że młoda zadowolona.

Chciałbym poznać "kuchnię" Waszej sprawy. Jak do tego doszło?
Może być na priv, jeśli uważasz to za zbyt inymne. (IMG:style_emoticons/default/smiley.gif)

Pozdrawiam. Olgierd
Go to the top of the page
 
+
Gość_nerwus_*
post 4.09.2011, 06:04
Post #4





Gość

Pomógł:





Trzymałem kciuki i szczerze się cieszę, że się udało.
Go to the top of the page
 
+
ojciecpiotr
post 4.09.2011, 09:30
Post #5


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.223
Pomógł: 55
Dołączył: 27.11.08
Skąd: Białystok
Użytkownik nr: 11.358



Ja też chcę na priva (IMG:style_emoticons/default/wink.gif)

Wśród znajomych też mam przypadek, że matka walczyła o 8 letnią córkę jak lwica. Nie udało się jej i dziecko zostało z ojcem. Mała ma teraz 17 a mamusia od 9 lat się nie odzywa. Sorki - dwa razy zadzwoniła i dwa razy przysłała widokówkę.
Go to the top of the page
 
+
olowas
post 4.09.2011, 10:05
Post #6


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 484
Pomógł: 48
Dołączył: 14.09.10
Użytkownik nr: 13.719



Cóż, w sumie mam podobne spostrzeżenia - matki bywają gorszymi rodzicami "drugoplanowymi" niż ojcowie. Może to kwestia emocji? Nie umieją się z tym pogodzić i podchodzą do sprawy na zasadzie "wszystko albo nic"?
A może to kwestia wpojonego wzorca patriarchalnego, jak uważa Józek z naszego bloga? Czyli kobieta uważa, że dziecko należy do niej. I gdy okoliczności jej tę wiarę podkopują, uważa się za gorszego człowieka, wyrodną matkę?Niesłusznie! Ale kto zabroni?
Dla mnie są to przykre sytuacje i nie życzę mojemu synowi, żeby - w przypadku przejścia pod moją opiekę - ucierpiała jego więź z matką. Ze swej strony pomógłbym, żeby do tego nie doszło.

Wybaczcie, że się znów nachalnie zareklamuję, ale już popełniłem na te tematy wpis na blogu. Poczytajcie, ciekaw jestem Waszych opinii.
http://nocotytato.org.pl/ogolne/a-moze-to-tak-ma-byc/

Pozdrawiam. Olgierd
Go to the top of the page
 
+
novsza
post 5.09.2011, 19:07
Post #7


Weteran
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 1.062
Pomógł: 74
Dołączył: 20.02.10
Użytkownik nr: 13.213



CYTAT(nerwus @ 4.09.2011, 07:04) *
Trzymałem kciuki i szczerze się cieszę, że się udało.


Wiem,wiem bardzo dziękujemy za doping (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif)
Go to the top of the page
 
+
mikismok
post 6.09.2011, 07:31
Post #8


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.141
Pomógł: 100
Dołączył: 15.05.08
Użytkownik nr: 2.074



Czy możesz napisać ile lat ma Młoda i jak dużo czasu minęło od złożenia wniosku o ustalenie zamieszkania przy ojcu do uzyskania zabezpieczenia w tym temacie?
Czy ze strony matki były zaniedbania czy po prostu wasze środowisko okazało się dla dziecka lepsze ?
Go to the top of the page
 
+
novsza
post 6.09.2011, 18:02
Post #9


Weteran
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 1.062
Pomógł: 74
Dołączył: 20.02.10
Użytkownik nr: 13.213



Młoda ma 11 lat.Od złożenia wniosku,do uzyskania zabezpieczenia minął miesiąc.Ze strony matki były zaniedbania,które próbowaliśmy udowodnić od kilku lat....teraz gruchło z wielkim hukiem
Go to the top of the page
 
+
MACK
post 9.09.2011, 17:42
Post #10


Otrzaskany
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 203
Pomógł: 11
Dołączył: 7.09.11
Użytkownik nr: 42.629



CYTAT(novsza @ 6.09.2011, 19:02) *
Ze strony matki były zaniedbania,które próbowaliśmy udowodnić od kilku lat....teraz gruchło z wielkim hukiem



U mnie jest podobnie "matka" leci w kulki i się śmieję, wiem że to kiedyś musi się rozwalić. Ale jak na to trzeba kilku lat to sam się wykończę. Moje dziecko ma rok (IMG:style_emoticons/default/sad.gif) A ja od ponad 11 miesięcy przechodzę osobisty dramat.
Go to the top of the page
 
+
Gość_nerwus_*
post 9.09.2011, 18:19
Post #11





Gość

Pomógł:





MACK, nie pocieszaj się, znam tę sprawę, u Ciebie jest gorzej. Ale jakieś szanse masz na wyprostowanie sytuacji.
Go to the top of the page
 
+
MACK
post 9.09.2011, 18:25
Post #12


Otrzaskany
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 203
Pomógł: 11
Dołączył: 7.09.11
Użytkownik nr: 42.629



CYTAT(nerwus @ 9.09.2011, 19:19) *
MACK, nie pocieszaj się, znam tę sprawę, u Ciebie jest gorzej. Ale jakieś szanse masz na wyprostowanie sytuacji.


Teraz naprawdę pałam już optymizmem do końca roku.... To jak w tej sprawie ciągnęło się to kilka lat to co ja mam powiedzieć? Iść z nożem na komendę? Szybko i po krzyku...
Go to the top of the page
 
+
Gość_nerwus_*
post 9.09.2011, 18:37
Post #13





Gość

Pomógł:





Weź ciężką deskę do krojenia i walnij się w czoło, byle mocno, jeśli masz takie głupoty pisać. Kumasz?
Nie możesz takich rzeczy pisać czy mówić, bo zrobią z Ciebie wariata. I nie zaśmiecaj obcego wątku, masz swój.
Go to the top of the page
 
+
mlazarewicz
post 15.09.2011, 18:59
Post #14


Otrzaskany
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 346
Pomógł: 36
Dołączył: 7.10.09
Użytkownik nr: 12.703



CYTAT(novsza @ 3.09.2011, 21:41) *
Jestem pełnoetatową macochą (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) ....od czerwca Młoda jest z nami....już zameldowana,zapisana do szkoły,w której świetnie się odnalazła,wśród nowych koleżanek (ale jestem z niej dumna (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif) )....jest szczęśliwa i nie jest to tylko nasze zdanie ale głównie opinia ludzi,którzy znali ją ''w poprzednim życiu''....uśmiech nie schodzi z jej ust.
Jeszcze nie mamy nic na papierku (tylko zabezpieczenie na okres trwania rozprawy) ale szanowna mamuśka chce iść na ugodę (ma zbyt dużo do stracenia,gdyby zmieniła zdanie (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif) ),więc jesteśmy dobrej myśli.
Generalnie od czerwca mamusia nie miała potrzeby widzieć się z córką (że nie wspomnę o jakiejkolwiek kasie) ale póki co świętujemy.
Dziękuję Wam bardzo....byliście i jesteście dla nas inspiracją i motorem do działań.Wierzę,że i Wam się uda (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) . Nie znikam z forum.Nieskromnie powiem,że może nasze doświadczenie komuś się przyda....trzeba przekazać to,co się dostało (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif)

gratuluje i pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+
novsza
post 27.09.2011, 17:28
Post #15


Weteran
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 1.062
Pomógł: 74
Dołączył: 20.02.10
Użytkownik nr: 13.213



Dzisiaj mieliśmy pierwszą i ostatnią rozprawę.Na papierze Młoda jest nasza (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif)
Jeszcze raz wszystkim dziękuję za wsparcie...każdy z Was wie o kim mówię (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif)
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+
mikismok
post 28.09.2011, 08:14
Post #16


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.141
Pomógł: 100
Dołączył: 15.05.08
Użytkownik nr: 2.074




wiesz z całym szacunkiem nie można przeginać w drugą stronę
Młoda ma mamę i tatę partnerki i partnerzy rodziców powinni pomagać w wychowaniu ale nie starać się ich zastępować jeśli jest rodzic biologiczny to trudne ale jesteśmy dorośli i wiemy na co się decydujemy
No chyba że ją przysposobiłaś ale do tego trzeba odebrać prawa matce z tego co wiem, ustalenie miejsca zamieszkania i ograniczenie władzy nie wiąże się z przysposobieniem
Wiesz naprawdę nie chcę ulegać stereotypom ale w tym co piszesz po prostu czujesz potrzebę "posiadania" , co to znaczy "Młoda jest nasz " jak ma 11 lat to dorasta jest nastolatką i jest totalnie całkowicie swoja, a przy próbie zawłaszczenia może się postawić.


mimo moich wywodów gratuluję że dziecko znalazło się w lepszym dla niego środowisku bo to o to chodzi i tyko o to , mam nadzieję że moje dzieci też za jakiś czas będą miały to szczęście.

Pozdro
mIKI
Go to the top of the page
 
+
Następujący 1 użytkownicy podziękowali dla mikismok za ten przydatny post:
zalesianin
Gość_nerwus_*
post 28.09.2011, 09:43
Post #17





Gość

Pomógł:





mikismok,

sytuacja była bardzo trudna dla dziecka, trochę więcej wiem na ten temat, zresztą na forum było też dużo napisane. Byłem pewien, że to będzie dobre dla dziecka, dziecko nie powinno być zmuszane do podejmowania dojrzałych decyzji i wspierania wszystkich wokoło, ma prawo do szczęśliwego i w miarę beztroskiego dzieciństwa.
Jeśli będzie mogła się zbuntować, to bardzo dobrze, przedtem nie miała takiej możliwości. Bunt jest naturalną fazą w szukaniu własnych wartości.
Novsza napisała, jak napisała, intencje ma szczere, jak ktoś nie zna sprawy, to się może bardzo pomylić.

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+
Następujący 1 użytkownicy podziękowali dla nerwus za ten przydatny post:
novsza
mikismok
post 28.09.2011, 11:24
Post #18


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.141
Pomógł: 100
Dołączył: 15.05.08
Użytkownik nr: 2.074



Wiem,wiem ja po prostu jestem przeczulony na wszystko co związane z "zawłaszczaniem dziecka "
moja wina , nie potrzebnie napisałem
NAPRAWDĘ GRATULUJĘ cierpliwości i wytrwałości w walce , tak można tylko z czystymi intencjami więc nie wątpię że taki są w tym przypadku

Pozdro
mIKI
Go to the top of the page
 
+
novsza
post 28.09.2011, 12:43
Post #19


Weteran
Ikona grupy

Grupa: Moderator
Postów: 1.062
Pomógł: 74
Dołączył: 20.02.10
Użytkownik nr: 13.213



Mikismok,nie mam potrzeby posiadania,przykro mi się zrobiło,kiedy to napisałeś.Nie znasz całkowicie tej sprawy,więc Ci się nie dziwię.Zastanawia mnie jednak poklask zalesianina,który doskonale wie jaka jest sytuacja....
Mam zgodę mojego partnera na napisanie więcej,więc proszę bardzo...
Matka jest wysoko w ciąży,wczoraj oznajmiła Młodej,że powinna ją zrozumieć,musiała ją oddać bo z nowym dzieckiem będzie miała status samotnej matki i więcej kasy a tu ojciec ciągle się wper****ał w ich życie (sorki,cytowałam).To są AUTENTYCZNE słowa matki do 11-o letniej córki.Dodała jeszcze,żeby Młoda o alimentach zapomniała bo ona ma nowe dziecko.
Matka tak naprawdę nigdy jej nie wychowywała.Robiła jedynie to,co jej kazali zrobić rodzice (dostawała za to kasę)
Już przestało mnie szokować zdziwienie Młodej,kiedy moja córka proponuje ''babski dzień'' (zakupy,ploteczki i inne szczebioty,jak to u kobiet (IMG:style_emoticons/default/lipsrsealed.gif) ) albo gadamy o wszystkim i niczym.......''Dorosły słucha tego co mówi dziecko i zgadza się na propozycje dziecka?????'' to cytat z Młodej
Sprawa o molestowanie Młodej przez partnera matki jest w prokuraturze.
Młoda ma problemy zdrowotne,zaniedbane przez matkę.Z racji tego,że jestem ''z branży'' sama się tym zajęłam (w sensie zaprowadzenia do lekarza) odciążając w tym partnera.
Młoda nie ma kobiecego wzorca,już jakiś czas znalazła go sobie we mnie i zwierza mi się z wielu spraw...od jakiegoś czasu wyrywa się jej MAMO w stosunku do mnie.
Jak mam się zachowywać? Też ją odrzucić i oznajmić,że masz swoją mamę,daj mi spokój?
Nie mogę się doczekać momentu,aż Młoda się zbuntuje.Będzie to oznaczało,że wyrwała się mentalnie z poprzedniego życia i nauczyła się wyrażać własne myśli.Tego nie wolno jej było robić a jest to jedna z pierwszych rzeczy,na które zwracał uwagę mój partner.

Nerwus,dziękuję (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif)
Go to the top of the page
 
+
mikismok
post 28.09.2011, 13:40
Post #20


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.141
Pomógł: 100
Dołączył: 15.05.08
Użytkownik nr: 2.074



Naprawde sorki jeszcze raz za sponntaniczną i głupią wypowiedź , moja wina nie znając sprawy nie ma co gadać , wiem a tym , wiem że to trudne pisać o intymnych sprawawach i naprwdę nie było to koniczne i bez tego się poprwiałem.
NIE BYŁO MOJĄ INTENCJĄ BY CI SIĘ ZROBIŁO PRZYKRO NAPRAWDĘ .
Na wytłumaczenie powiem że moja partnerka pracuje w branży związanej z dziećmi , patologicznymi rodzicami , opiekunami zastępczymi itp. i wiem jak ważne jest by dziecko wiedziało kto jest kto i jak czasem jest to niewdzięczna i pełna poświęcenia fucha bycie rodzicem zastępczym dziecka patologicznych rodziców.

Pozdor i powodzenia wam z Młodą
nie bierz zbyt do siebie czasem tych bredni na forum
mIKI
Go to the top of the page
 
+

4 Stron V   1 2 3 > » 
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
2 użytkownik(ów) przegląda ten temat (2 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 19.12.2018 - 16:35