Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V   1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
Jak to jest, jak sobie poradziliście?
Gość_mareczekk_*
post 22.11.2009, 16:45
Post #1





Gość

Pomógł:





Jestem z zona po decyzji. Podjelismy - rozwod.

Mamy wspaniałego synka - 2 latka.
Niby uzgodnilismy kontakty - ale z zycia wiem, ze trudno to bedzie by było respektowane.
Zona łamała nie raz nasze uzgodnienia dotyczace jeszcze małzenstwa. Wiec jest obawa.

Ale nie o tym chciałem. Mielismy domek i mieszkanie.
Ja sie wyprowadzam do domku. Syn z zona zostaje. (nie rozstrzasam dlaczego)
Moje pytania: jak radziliscie sobie, gdy wracacie do pustego domu?
Jak przejsc psychicznie przez ten okres?
Ja sobie nie moge wyobrazic takiego pierwszego dnia, a on juz wkrotce.
Nie chce trwac w sztucznym zwiazku, ale tez i tego sobie nie wyobrazam.

Jak długo to trwa?
Go to the top of the page
 
+
Gość_zalesianin_*
post 22.11.2009, 17:29
Post #2





Gość

Pomógł:





powiem Ci tak; Ty jestes przygotowany na to ze dom bedzie pusty(ja zostalem zaskoczony).Dlaczego twierdzisz ze to "sztuczny zwązek "?......to moze próba waszego zwązku ?Wracaj do rodziny ,zapomnij co było złe i pamietaj ze macie wspaniałego synka !!Masz dla niego wytrwac przy jego mamie,nie możesz Go zostawic! (IMG:style_emoticons/default/angry.gif)
Go to the top of the page
 
+
Gość_mareczekk_*
post 22.11.2009, 19:30
Post #3





Gość

Pomógł:





Chyba jasno sie wyraziłem, ze decyzja zapdła. Wiec uszanuj ja.
Go to the top of the page
 
+
stona
post 22.11.2009, 20:08
Post #4


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.536
Pomógł: 25
Dołączył: 26.05.08
Skąd: teraz Dublin moze kiedys Lublin
Użytkownik nr: 2.139



Nie radziliśmy sobie, sprzątałem samochód 2 razy w tygodniu, sprzątanie mieszkania. Potem godzinami net.
Go to the top of the page
 
+
samamama
post 22.11.2009, 20:17
Post #5


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.171
Pomógł: 13
Dołączył: 17.01.08
Użytkownik nr: 1.300



Na to nie da sie przygotowac, kazdy inaczej przezywa rozstanie. Jezeli obawiasz sie pustego domu postaraj sie te najtrudniejsze dni spedzic z przyjaciolmi.

Go to the top of the page
 
+
Marceli
post 22.11.2009, 20:31
Post #6


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.447
Pomógł: 23
Dołączył: 18.08.07
Skąd: Łódzkie
Użytkownik nr: 595



Do mnie dotarło dopiero wtedy gdy wracałem do pustego domu i dziwiłem się że wszystkie rzeczy były dokładnie w tym samym miejscu co je po zastawiłem,czyli brudny kubek po kawie czy też rzucone na podłogę skarpetki.
Najgorsze były sny,przez pierwsze 3 miesiące śniła mi się straszna twarz która pochylała się nad moją postacią.
A teraz to uważam że piękne jest życie kawalera.
Go to the top of the page
 
+
Gość_zalesianin_*
post 22.11.2009, 20:57
Post #7





Gość

Pomógł:





CYTAT(mareczekk @ 22.11.2009, 19:30) *
Chyba jasno sie wyraziłem, ze decyzja zapdła. Wiec uszanuj ja.

A czy tą decyzję pdjąłeś ze swym 2-letnim synkiem ? czy w emocjach ze swoją zoną ? (IMG:style_emoticons/default/dobani.gif) takie ustelenia
Go to the top of the page
 
+
Gość_mareczekk_*
post 22.11.2009, 22:21
Post #8





Gość

Pomógł:





Zalesianin, przyszedłem tu nie po ocene, ale po wparcie i rady jak mam przejsc łagodnie przez ten trudny jak mi sie juz wydaje okres. Poznałem twe wypowiedzi i znam stanowisko ale prosze uszanuj i nie pisz w moim watku.
Go to the top of the page
 
+
samamama
post 22.11.2009, 22:21
Post #9


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.171
Pomógł: 13
Dołączył: 17.01.08
Użytkownik nr: 1.300



CYTAT(zalesianin @ 22.11.2009, 19:57) *
A czy tą decyzję pdjąłeś ze swym 2-letnim synkiem ? czy w emocjach ze swoją zoną ? (IMG:style_emoticons/default/dobani.gif) takie ustelenia


Zalesianin a czy ty potrafisz zrozumiec ze dla dziecka duzo gorsze jest patrzenie jak rodzice sie nienawidza niz to ze mieszkaja osobno
Go to the top of the page
 
+
Gość_zalesianin_*
post 22.11.2009, 22:46
Post #10





Gość

Pomógł:





CYTAT(samamama @ 22.11.2009, 22:21) *
Zalesianin a czy ty potrafisz zrozumiec ze dla dziecka duzo gorsze jest patrzenie jak rodzice sie nienawidza niz to ze mieszkaja osobno

jacy to rodzice co się nienawidzą ? to nie rodzice ukochanego dziiecka.....rodzice powinni dązyc do pojednania nie do wzajemnej nienawiści.......(dzis na warsztatach rodzinnych o wychowaniu usłyszałem=ze wzorcem i ideałem dla syna jest tata kochający mame i na odwrót......,polecam http://www.wardakowie.pl/; )jakim wzorcem dla dziecka jest nienawidzący rodzic ? ŻADNYM
Go to the top of the page
 
+
stona
post 22.11.2009, 23:21
Post #11


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.536
Pomógł: 25
Dołączył: 26.05.08
Skąd: teraz Dublin moze kiedys Lublin
Użytkownik nr: 2.139



Kuchnia mi się pogorszyła zdecydowanie, ale zamierzam się poprawić
Go to the top of the page
 
+
Gość_mareczekk_*
post 22.11.2009, 23:31
Post #12





Gość

Pomógł:





Szkoda, ze sie bawicie i odbiegacie od tematu.
Jak powinien działac przycisk "pomogl"?

Chcialem podziekowac i wyroznic wartosciowe odpowiedzi,
ale jak klikam nic sie nie dzieje, jest nieaktywny.
Go to the top of the page
 
+
Marceli
post 23.11.2009, 06:26
Post #13


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.447
Pomógł: 23
Dołączył: 18.08.07
Skąd: Łódzkie
Użytkownik nr: 595



CYTAT(mareczekk @ 22.11.2009, 16:45) *
Jestem z zona po decyzji. Podjelismy - rozwod.

Nie chce trwac w sztucznym zwiazku, ale tez i tego sobie nie wyobrazam.

Jak długo to trwa?



CYTAT(mareczekk @ 22.11.2009, 23:31) *
Szkoda, ze sie bawicie i odbiegacie od tematu.
Jak powinien działac przycisk "pomogl"?

PO pierwsze pisząc w ten sposób to Ty udowadniasz nam że się bawisz życiem,piszesz że podjeliście decyzję,
ale czy ta decyzja jest dobra dla dziecka ?
Piszesz to tak , że rozstanie rodziców jest rzeczą naturalną i normalną,zachowujesz się jak egoista
Pisząc na forum tatusiów myślałeś pewnie że otrzymasz złoty środek ,niestety to nie jest łatwe ,jest decyzja i trzeba ponieść konsekwencje bo życie samo nagradza i karze .
Po moim rozstaniu ,gdy udało mi się wtargnąć na posesję i przytulić dziecko które miało 2,5roku ale jeszcze nie mówiło,gdy mnie wtedy tak mocno przytuliło swoimi rączkami które to przez matkę chciały nas rozdzielić,
zrozumiałem wówczas że chciała moja córcia powiedzieć że "tatusiu chcę żeby było normalnie,kocham Was oboje,proszę chcę mieć tatę i mamę,co ja takiego zrobiłam ?"
Go to the top of the page
 
+
Następujący 1 użytkownicy podziękowali dla Marceli za ten przydatny post:
zalesianin
Gość_kemot_*
post 23.11.2009, 08:10
Post #14





Gość

Pomógł:





CYTAT(stona @ 22.11.2009, 20:08) *
Nie radziliśmy sobie, sprzątałem samochód 2 razy w tygodniu, sprzątanie mieszkania. Potem godzinami net.


To tak jak ja . Kiedy ex się wyprowadzia , rzuciłem się w wir ....sprzątania i remontowania. Nigdy chyba mieszkanie nie było tak wysprzątane i uporządkowane . Wieczorami net , bo na TV nie potrafiłem się skupić. Starałem się jak nawięcej czasu spędzać z córką ( wtedy było jeszcze OK z kontaktami) . Trwało to parę tygodni zanim się przyzwyczaiłem . Najważniejsze dla mnie było zrobienie sebie harmonogramu zajęć i trzymanie się go , co w moim dość beztroskim podejściu nie było łatwe.
Go to the top of the page
 
+
Gość_elieli_*
post 23.11.2009, 09:41
Post #15





Gość

Pomógł:





Ja przedstawię chyba ten kobiecy punkt widzenia, przynajmniej na początku. To ja się wyprowadziłem z synem, ja funkcjonowałem całkiem nieźle, udało się pracować nocami, w dzień zajmować się synem, nie pamiętam kiedy wcześniej miałem tyle energii.
Niestety po 3 tygodniach syna wzięła Policja (długa historia), to było chyba największe piekło, wszystko się zmieniło. Dopiero po upływie kilku miesięcy zacząłem przesypiać normalnie noce. A jeśli chodzi o prace to dnia dzisiejszego jestem kiepskim pracownikiem - dlaczego? Wiem że mój syn mógł mieć lepsze życie, ale dwóch "starych durni" nie potrafiło się dogadać. Wiem że ze mną też byłoby mu lepiej, miałby kontakt z obydwojgiem rodziców.... Ja zobaczyłem syna dopiero po 7 miesiącach....
Go to the top of the page
 
+
samamama
post 23.11.2009, 10:38
Post #16


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.171
Pomógł: 13
Dołączył: 17.01.08
Użytkownik nr: 1.300



Dla mnie rozstanie to byla ulga, jak ex sie wyprowadzil to w swoje szczescie balam sie uwierzyc. Chyba jak kazdy rozmyslalam co by bylo gdyby, bylo mi zal straconych lat, czulam sie zawiedziona ze okazal sie taki a nie inny, ale organizowalam sobie cala mase zajec, skupialam sie na sobie i na Zuzce i jakos zal minal
Go to the top of the page
 
+
samamama
post 23.11.2009, 10:45
Post #17


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.171
Pomógł: 13
Dołączył: 17.01.08
Użytkownik nr: 1.300



CYTAT(Marceli @ 23.11.2009, 05:26) *
PO pierwsze pisząc w ten sposób to Ty udowadniasz nam że się bawisz życiem,piszesz że podjeliście decyzję,
ale czy ta decyzja jest dobra dla dziecka ?
Piszesz to tak , że rozstanie rodziców jest rzeczą naturalną i normalną,zachowujesz się jak egoista


Skad zalozenia ze decyzja nie jest przemyslana? Zostala podjeta wspolnie z zona, nie podjal jej sam, a to swiadczy o jakiejs dojrzalosci obojga. bo dziecko wychowywane w zwiazku w ktorym nie ma milosci, porozumienia itp cierpi bardzije niz dziecko ktorego rodzice nie mieskzaja razem. Czy nam sie to podoba czy nie ludzie sie rozstaja, nawet jak maja dziecko/dzieci. I nie kazde z tych rozstan dla dzieci jest zle.
Swiat ktory opisuje zalesianin istnieje u Disney'a, ten na ktorym my zyjemy taki nie jest. Trzeba ponosic konsekwencje swoich blednych decyzji. W wielu przypadkach bledna byla decyzja o slubie a nie o rozstaniu.
Go to the top of the page
 
+
Gość_elieli_*
post 23.11.2009, 11:50
Post #18





Gość

Pomógł:





CYTAT(samamama @ 23.11.2009, 10:38) *
Dla mnie rozstanie to byla ulga, jak ex sie wyprowadzil to w swoje szczescie balam sie uwierzyc.


Dla mnie także, kiedy nie musiałem dłużej żyć w iluzji małżeństwa, ale problemem była opieka nad synem, bo kartą przetargową w rękach mojej ex był syn - straszenie sądami itd. Cieszyłem się synem i próbowałem przejąć opiekę - wtedy poległem (IMG:style_emoticons/default/sad.gif) .....

CYTAT(samamama @ 23.11.2009, 10:38) *
...skupialam sie na sobie i na Zuzce i jakos zal minal


Kobiecie jest trochę łatwiej, bo wie że ex ma niewielkie szanse na przejęcie opieki. A Twoją motywacją do życia była córeczka, tak jak dla mnie syn dopóki przebywał ze mną. Ojciec dla którego życiem było dziecko, potrafi stracić całą motywację, wraz z jego utratą....
Samamama, nie chcę Cię atakować, tylko w tych sytuacjach mierzymy się z innymi uczuciami, rozsterkami....


CYTAT(samamama @ 23.11.2009, 10:45) *
Zostala podjeta wspolnie z zona, nie podjal jej sam, a to swiadczy o jakiejs dojrzalosci obojga. bo dziecko wychowywane w zwiazku w ktorym nie ma milosci, porozumienia itp cierpi bardzije niz dziecko ktorego rodzice nie mieskzaja razem. Czy nam sie to podoba czy nie ludzie sie rozstaja, nawet jak maja dziecko/dzieci. I nie kazde z tych rozstan dla dzieci jest zle.


Pisałem już kiedyś o rozstaniach gdzie dzieci mają obydwojga rodziców i faktycznie lepiej aby miały ich osobno, a nie musiały się wychowywać w pseudo kochającej się rodzinie, kłamstwie, braku zaufania, braku szacunku itp. Czasem mądre rozstanie może być lepsze.
Na pewno dobrze jest przemyśleć taką decyzję wspólnie, ustalić kwestie opieki, a później się tego trzymać, dla dobra dzieci. Czasem bywa tak że relacje tych rozwiedzionych są poprawne, wiem że na tym forum jest niewielu takich, ale ja takich znam osobiście.

Mareczekk w tym wszystkim jest wiele emocji, ale staraj się na chłodno pewne rzeczy analizować, wykorzystuj wszystkie możliwe kontakty z dzieckiem i dokumentuj je, na wszelki wypadek. I jeśli staracie się coś ustalić pamiętaj także, że będzie to kompromis dwóch stron, później postaraj się aby te ustalenia przyjęły jakąś formę prawną.

Ten post został edytowany przez elieli: 23.11.2009, 11:51
Go to the top of the page
 
+
samamama
post 23.11.2009, 12:11
Post #19


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.171
Pomógł: 13
Dołączył: 17.01.08
Użytkownik nr: 1.300



CYTAT(elieli @ 23.11.2009, 10:50) *
Kobiecie jest trochę łatwiej, bo wie że ex ma niewielkie szanse na przejęcie opieki. A Twoją motywacją do życia była córeczka, tak jak dla mnie syn dopóki przebywał ze mną. Ojciec dla którego życiem było dziecko, potrafi stracić całą motywację, wraz z jego utratą....
Samamama, nie chcę Cię atakować, tylko w tych sytuacjach mierzymy się z innymi uczuciami, rozsterkami....



Dla mojego ex corka byla problemem, mial kilka przebslyskow kiedy wykazywal jako-takie zainteresownanie, ale zle sie to dla Zuzi skonczylo (IMG:style_emoticons/default/sad.gif) Dla mojego ex bolem bylo to ze nie ma nade mna wladzy, ze przestalam sie go bac i smialam mu sie w twarz jak probowal mnie obrazac i straszyc.
Wiem ze rozne sa powody rozstan, roznie je przezywamy, to nawet nie zalezy od plci, ale od czlowieka. Kazdy ma inne priorytety, inna wrazliwosc.
Nie samo rozstanie rodzicow jest problemem, ale to jak uloza sie ich stosunki po. Zbyt malo kultury w rozstaniach, zamiast pokazac klase, wiele osob zachowuje sie jak idioci. Wala na slepo, moze ex chociaz rykoszetem oberwie. Tylko po co to? Kiedys przyjdzie czas kiedy jedna z drugim usiada, zrobia bilans i dojda do wniosku ze dokopanie x wcale im nie pomoglo. A mozna bylo energie spozytkowac na cos pozytecznego.
Do tego dochodzi jeszcze mit tej cholernej 'matki polki' co to dla dzieci wszystko poswiecic powinna. I nawet jak taka matka z ulga przyjelaby pomoc bylego to obawia sie oceny znajomych, rodziny - no bo jak to? zeby facet sie dzieckiem zajmowal? a matka od czego jest?

Go to the top of the page
 
+
Następujący 1 użytkownicy podziękowali dla samamama za ten przydatny post:
123Viki
radek75
post 23.11.2009, 12:17
Post #20


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 141
Pomógł: 2
Dołączył: 1.10.09
Użytkownik nr: 12.670



CYTAT(samamama @ 23.11.2009, 12:11) *
Do tego dochodzi jeszcze mit tej cholernej 'matki polki' co to dla dzieci wszystko poswiecic powinna. I nawet jak taka matka z ulga przyjelaby pomoc bylego to obawia sie oceny znajomych, rodziny - no bo jak to? zeby facet sie dzieckiem zajmowal? a matka od czego jest?


dobrze powiedziane ( napisane) (IMG:style_emoticons/default/smiley.gif) przerabiam to właśnie ze swoją byłą żoną.
Go to the top of the page
 
+

3 Stron V   1 2 3 >
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 19.12.2018 - 17:29