Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
Dla Was z nadzieja na lepsze jutro.., dla tych co watpia..
Oxygen
post 13.02.2016, 22:34
Post #1


Świeżak
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Pomógł: 0
Dołączył: 19.10.08
Skąd: Poznań
Użytkownik nr: 2.696



Witajcie,

szmat czasu mnie tu nie bylo.. ale postanowiłem coś napisac ku pokrzepieniu serc i tego jak spojrzeć na rozwod.. z Żona poznaliśmy sie 6 lat temu.. od początku, zaledwie kilka miesięcy po oficjalnym rozpoczęciu bycia razem nie zauważyłem pewnych zachowan, które świadczyły ewidentnie o jej podejściu do życia, chęci bycia związkowym dyktatorem.. z czasem urodził sie syn, corka, w międzyczasie slub.. pewne zachowania w tym bicie, ublizanie i inne doprowadziły, że z nerwow musiałem starać sie o kredyty, żeby wytrzymać ta presję finansowa.. gdy przyszedł end day zwiazku, wszystko sie zmienilo.. żona zniszczyła mi firme, znajomych, zabronila kontaktow z dziecmi, jednym słowem wszystko co mogło mieć dla mnie jakąkolwiek wartosc.. historia standardowa dla wielu z Was.. schudlem 21 kg, nabawilem sie nerwoboli, zacząłem mieć ataki bezdechu, i skurcze ciała..wpadłem w jakas depresje.. i wtedy przyszedł ten dzien,kiedy kolejny raz, pewnie już setny zostalem uderzony na oczach dzieci trzy razy w plecy, gloryfikujac to kopem w dupe.. i powiem Wam, że nie spodziewałem sie swojej reakcji.. zadzwonilem na policje, i pierwszy raz po 5 latach bycia i traktowania mnie jak smiecia, mialem policje w domu.. żona jak to żona wyparła sie.. ale ślad pozostał.. na następny dzien udałem sie na policje złożyć zawiadomienie na policji z art 207 kk. Nie zdajecie sobie sprawy ile kosztowalo mnie to ponizenia, by opowiedzieć obcemu człowiekowi jakie pieklo mi zgotowala osoba która kocham, bo nie ukrywam, że kocham bezwarunkowo i zdaje sobie sprawę że żona ma jakiś problem ze soba.. żona wyprowadzila sie do teściowej bo doprowadziła mnie do ruiny finansowej.. była w Mopsie.i nagadala bzdur na mnie i komornikowi także z tytułu ugody alimentacyjnej.. ale popełniła jeden blad.. była przekonana, że może człowiekowi zabrać wszystko, finanse, rodzine, godnosc, ale nie mogła odebrać jednego, mojej desperacji i inteligencji.. gdy zaczela szantażować mnie dziecmi, powiedzialem to jest krok, który mówi wyciagnij wszystko co masz najciezsze.. nie korzystam z adwokata, bo mnie na to nie stac.. a zyje swiadomoscia, że 90% zwycięstwa w sadzie, w instytucji to wiedza, wiedza która wynika z akt, i która ma sie w nich znaleźć.. prawnik mógłby pomoc w pismach procesowych.. ale po co skoro pisac umiem, i spędziłem kilka nocy na czytaniu kodeksów postępowania karnego i cywilnego gdzie wszystko jest napisane.. najciezszym momentem było złożenie zawiadomienia, bo jak to przeciwko zonie?.. tak, bo czy ona bała sie przeciwko mnie występować w zyciu? Nie.. zacząłem od sprawy 207 kk, następnie złożyłem pozew do sądu o uniewaznienie oświadczenia woli przy ugodzie, podparlem to sprawa na policji i smsami od zony.. jutro z uwagi że żona nie chce mi umożliwić kontaktu z dziecmi kieruje pozew o kontakty i zabezpieczenie.. nie traccie nadziei, bo kobiety na to czekaja.. na Wasza bezczynnosc.. najpierw straszyla rozwodem o winie, gdy sprawa trafiła na policje już chciała bez orzekania.. a ja powiedzialem nie.. z twoja wina, jeśli sąd nie uzna to minimum z obopolna.. kobieta czeka aż odpuscicie , żeby wyzylowac Was do cna.. lazilem na policje codziennie.. dostarczalem smsy, nagrania wzywalem swiadkow.. bo policja samodzielnie prowadziła dochodzenie.. i udało sie zrobić to co chcialem.. policjant dał za wygraną i przesyla dokumenty do prokuratury celem wskazania dalszego postepowania.. więc mozna!!! Walczcie.. bo prędzej umrze nadzieja, niż ja odpuszcze!!!
Go to the top of the page
 
+
tylkotata
post 10.10.2016, 00:25
Post #2


Weteran
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 1.566
Pomógł: 10
Dołączył: 19.07.07
Użytkownik nr: 475



Walcz bo warto ja przeszedłem wszystko co ty prócz bicia też firma na dno brak kontaktu z dzidćmi przez rok mimo ustalonych kontaktów z dziećmi ale wszystko u mnie się skończyło happy endem i to takim o którym nawet nie mażyłem a moje potyczki trwały 9 lat
Go to the top of the page
 
+

Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 21.11.2017 - 20:28